Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zoeva. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zoeva. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 lipca 2015

Wieczorowa czerń i limonkowe złoto

Witajcie!

Myślę, że już NAJWYŻSZY czas, by na blogu pojawił się nowy makijaż. Dziś będzie to bardzo wieczorowa propozycja, czerń zwykle kojarzy nam się z klasyką, przydymione oko, złoto lub beż na przełamanie, czarna kreska i czerwone usta. W moim makijażu czerń wystąpi w zupełnie innym towarzystwie i szczerze mówiąc ciężko jest mi określić kolor pigmentu, który pięknie mieni się na środku powieki. Jest to złoto z mnóstwem migoczących zielonych, limonkowych drobinek, ale myślę, że można doszukać się tam jeszcze kilku kolorów.


Zdjęcia jak zwykle wykonała Dominika z bloga dominikarajczyk1.blogspot.com






Makijaż zaczęłam od wykonturowania powieki matowym, ciepłym brązem, następnie czarny cień nałożyłam delikatnie w zewnętrznym kąciku i wszystko roztarłam. Złoto-limonkowy pigment wklepałam płaskim syntetycznym pędzlem mniej więcej na 3/4 powieki.  




W samym wewnętrznym kąciku użyłam drobno zmielonego pyłku, który mieni się na miętowo. Dolną powiekę podkreśliłam czarnym cieniem, całość dopełniła kreska, którą narysowałam tuż przy linii rzęs.


Do wykonania makijażu użyłam:


Twarz:
nawilżający krem do twarzy Tołpa green, nawilżanie
baza zwężająca pory Sebium Pore Refiner z Bioderma
korektor Loreal the concealer True match w odcieniu Ivory
podkład matujący Revlon Colorstay w odcieniu 150 Buff
puder Chanel Double Perfection Compact
bronzer Inglot HD puder do konturowania twarzy nr 509
rozświetlacz Lovely w odcieniu Silver

Brwi:
farbka do brwi Aqua Brow nr 25 i nr 10 Make Up For Ever

Oczy: 
czarna kredka Black to Earth  Zoeva Graphic Eyes Eyeliner
cienie z paletki Zoeva Naturally Yours: Soft&Sexy, Timeless Chic, First Love
pyłek Mint Cream nr 504 Kobo
pigment Old Gold MAC
czarny eyeliner w żelu Maybelline
płyn Duraline Inglot

tusz do rzęs: Loreal Volume Million Lashes So Couture, Volume Million Lashes Extra Black

Usta:
balsam do ust Lip Conditioner MAC


Zapraszam Was do obserwowania mojego konta na Instagramie oraz polubienia fanpage na Facebook'u, linki zamieszczam poniżej.

Fanpage Facebook - https://www.facebook.com/blondivy?ref=hl
Konto Instagram - http://instagram.com/blondivy


niedziela, 24 maja 2015

Wiosenny, wieczorowy makijaż - szmaragd, miedź i fiolet

Witajcie,

Wiosna w pełni, lato tuż tuż, więc przyszedł czas na makijaż pełen barw. Ostatnio na "youtubowym" kanale Katosu, bardzo znanej (na pewno w środowisku urodowym), utalentowanej i przede wszystkim pięknej blogerki, vlogerki obejrzałam filmik z propozycją wiosennego i niezwykle energetyzującego makijażu, pomyślałam że odtworzenie go będzie idealnym argumentem, by znowu na dłużej zagościć w blogosferze :)

fot. http://dominikarajczyk1.blogspot.com/






Bazowym i najważniejszym elementem tego makijażu jest dobra, czarna kredka, musi być ona miękka i dobrze napigmentowana. Taką kredkę rozcieramy najlepiej palcem na całej powierzchni ruchomej powieki, lekko cieniując załamanie w taki sposób, aby krawędzie naszego smoky były miękkie.




Na całą ruchomą powiekę nakładamy brudną, szmaragdową zieleń, następnie skupiamy się na środkowym punkcie powieki, gdzie lekko zwilżonym pędzelkiem wklepujemy seledynowy, opalizujący pigment ( ja wymieszałam nr 70, nr 113  z Inglota i uzyskałam taki efekt jak na powyższym zdjęciu). Dolną powiekę podkreśliłam miedzianym cieniem, którego kolor podbiłam pigmentem w podobnym odcieniu.




W wewnętrznym kąciku nałożyłam fioletowy cień, a sam wewnętrzny kącik dodatkowo rozświetliłam opalizującym liliowym pigmentem. Całość dopełniły długie rzęsy oraz matowa pomadka w odcieniu nude.






Do wykonania makijażu użyłam:

Twarz:
baza zwężająca pory Sebium Pore Refiner z Bioderma
korektor Loreal the concealer True match w odcieniu Ivory
podkład Comfort Cream Foundation nr Beige 100 Yves Rocher 
puder HD Make Up For Ever
puder Rimmel Stay Matte 001 transparent
bronzer Inglot HD puder do konturowania twarzy nr 509
rozświetlacz Lovely w odcieniu Gold

Brwi:
farbka do brwi Aqua Brow nr 25 Make Up For Ever

Oczy: 
czarna kredka Black to Earth  Zoeva Graphic Eyes Eyeliner
zielone cienie: Kobo 214,
szmaragdowy pigment: Inglot 70
niebiesko - fioletowy opalizujący pigment: Inglot 113
fioletowy cień: Mac Parfait Amour
liliowy pigment: Inglot 112
miedziany cień: Kobo 206 
miedziany pigment: Glazel G5
beżowy cień do roztarcia: Sleek Respect cień Motown mink

tusz do rzęs: Loreal Volume Million Lashes So Couture, Volume Million Lashes Extra Black
rzęsy: Ardell Demi Wispies
klej do rzęs: Lash Grip

Usta:
wodoodporna kredka do ust: Golden Rose Classics 303
pomadka: Golden Rose Velvet matte 03
błyszczyk: Makeup Revolution Natural Pink


Zapraszam Was do obserwowania mojego konta na Instagramie oraz polubienia fanpage na Facebook'u, linki zamieszczam poniżej.

Fanpage Facebook - https://www.facebook.com/blondivy?ref=hl
Konto Instagram - http://instagram.com/blondivy

poniedziałek, 2 lutego 2015

Studniówkowy makijaż: granat i biel

Witajcie!

Po dłuższej nieobecności powracam do Was :) Pewnie wiele z Was jest zorientowanych w temacie i wie, że od początku stycznia trwa sezon studniówkowy, granica 100 dni do matury została złamana w tę sobotę i pewnie dlatego ten weekend był bardzo pracowity. Chciałabym pokazać Wam więcej niż tylko ten makijaż, ale szczerze powiedziawszy, nie było czasu na robienie zdjęć plus to miałyśmy lekkie opóźnienie. 

Zapraszam Was do obejrzenia makijażu Kingi, która już kilka razy gościła na moim blogu, ale tym razem zaprezentowała się w zupełnie innej odsłonie, musicie to koniecznie zobaczyć!

fot. Dominika Rajczyk dominikarajczyk1.blogspot.com




Sam makijaż wcale nie jest taki trudny do wykonania, za to bardzo ładnie podkreśla brązową tęczówkę oka, a jasny karmelowy cień, którym blendowałam zewnętrzny kącik, świetnie ociepla chłodny granat. Na środek powieki płaskim pędzelkiem wklepałam pigment Vanilla z Mac' a, zawiera on małe drobinki, które mienią się na różowo, złoto i fioletowo.



Muszę jeszcze dodać, że jestem bardzo dumna z Kingi, która posłuchała moich rad i na kilka miesięcy zostawiła swoje brwi w spokoju i pozwoliła im żyć własnym życiem, TUTAJ możecie zobaczyć jak wyglądały one wcześniej, różnica jest powalająca.



Nie wiem jak Wam, ale mi Kinga bardzo przypomina jedną z blogerek modowych, ciekawe czy zgadniecie o kim myślę, swoje propozycje piszcie w komentarzach.

Kosmetyki których użyłam w makijażu:

Twarz:
korektor HD w odcieniu: Green, Porcelain
korektor rozświetlający pod oczy Kobo Modeling Illuminator nr 101
kremowe podkłady 111, TL2 z paletki Maqpro
podkład matujący Revlon Colorstay w odcieniu 150 Buff
puder Inglot HD puder prasowany nr 404
bronzer Inglot HD puder do konturowania twarzy nr 509
rozświetlacz Makeup Revolution Peach Lights
róż Makeup Revolution One For Playing Games

Brwi:
farbka do brwi Aqua Brow nr 25 Make Up For Ever
Brown Set w odcieniu Beguile MAC

Oczy:
baza kremowy cień w żelu nr 45 Infinite White Color Tattoo 24 HR Maybelline 

granatowa kredka Zoeva Graphic Eyes Blue Lotus
cień z paletki Sleek Respect: Shalamar
cień granatowy Kobo nr 121
pigment Vanilla Mac
cień biały, perłowy Inglot nr 453
czarny eyeliner w żelu Maybelline

tusz do rzęs Benefit they' re Real!
tusz Loreal Paris Volume Million Lashes Black

Usta:
pomadka Rimmel Kate Moss nr 101

Zapraszam Was do obserwowania mojego konta na Instagramie oraz polubienia Fan page' a na Facebook'u, linki zamieszczam poniżej.

Fanpage Facebook - https://www.facebook.com/blondivy?ref=hl
Konto Instagram - http://instagram.com/blondivy

środa, 31 grudnia 2014

Sylwestrowy makijaż: czekoladowy brąz i białe złoto

Happy New Year!!

Tak, tak to już dziś, a dokładnie za kilka godzin pożegnamy 2014 rok i tym samym powitamy nowy 2015. Zanim jednak zerwiemy ostatnią kartkę z kalendarza, chciałabym Wam pokazać moją propozycję sylwestrowego makijażu. Jak wiadomo Sylwester rządzi się swoimi prawami, w tym dniu warto postawić na ciemne, wyraziste lub kolorowe oko, mile widziany jest również brokat, który pięknie się mieni.

Zdjęcia autorstwa Dominiki Rajczyk z bloga dominikarajczyk1.blogspot.com






Matowym, jasnym brązem cieniuje załamanie powieki, z reguły robię to na otwartym oku, wtedy najlepiej widać, w którym dokładnie miejscu powieka się załamuje. W wewnętrznym i zewnętrznym kąciku nakładam ciemny, perłowy brąz. Na sam środek powieki aplikuję cień w kremie, który pełni rolę bazy, a na tę bazę nakładam jasnozłoty cień, aby dodać całości błysku, w wewnętrznym kąciku i na środku powieki zwilżonym pędzelkiem nakłam jasny pigment z drobnym, złotym brokatem.





Kosmetyki których użyłam w makijażu:

Twarz:
korektor HD w odcieniu: Green
kremowe podkłady 111, TL2 z paletki Maqpro
podkład matujący Revlon Colorstay w odcieniu 150 Buff
puder HD Make Up For Ever
bronzer Hoola Benefit
rozświetlacz Golden Lights Makeup Revolution

Brwi:
farbka do brwi Aqua Brow nr 25 Make Up For Ever
Brown Set w odcieniu Beguile MAC

Oczy:
baza kremowy cień w żelu nr 45 Infinite White Color Tattoo 24 HR Maybelline 

cień z paletki Sleek Vintage Romance: Meet in Madrid
cień z paletki Sleek Original: Cream Tea
cienie z paletki Zoeva Naturally Yours: Soft&Sexy, Sweet Sound, Lovely Monday
ozdobny brokat do ciała nr 56 Inglot





tusz do rzęs Endless Lashes Mascara Intense Black Douglas
tusz Loreal Paris Volume Million Lashes Black

Usta:
balsam do ust Lip Conditioner MAC

Zapraszam Was do obserwowania mojego konta na Instagramie oraz polubienia Fan page' a na Facebook'u, linki zamieszczam poniżej.

Fanpage Facebook - https://www.facebook.com/blondivy?ref=hl
Konto Instagram - http://instagram.com/blondivy

piątek, 19 grudnia 2014

Karnawałowy makijaż: złoto, fiolet i granat

Hej wszystkim!

Ostatnio na moim blogu pojawił się post z recenzją paletki Sleek Rio Rio, jeśli gdzieś umknął Wam ten post, to możecie go znaleźć tutaj. Jak już wcześniej pisałam, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam tę paletkę, miałam milion pomysłów na bardzo barwne makijaże. Wielkimi krokami zbliża się karnawał, dlatego też pomyślałam, że pokaże Wam co udało mi się uzyskać z połączenia kilku cieni , właśnie z paletki Rio Rio. Choć nie ukrywam, że musiałam wspomóc się również cieniami i pigmentami z Inglota, bo obawiam się, że ten makijaż nie byłby tak oszałamiający i wyrazisty bez nich.

Zdjęcia zostały wykonane przez Dominikę Rajczyk z bloga: dominikarajczyk1.blogspot.com.




Ten makijaż to taki kolorowy ptak wśród wszystkich moich makijaży i nie ukrywam, że wykonywanie takich właśnie prac sprawia mi zawsze ogromną przyjemność oraz daje możliwość wykazania się. Wiem też, że lubicie kiedy na moim blogu pojawiają się bardziej żywe, kolorowe makijaże.




Teraz opowiem Wam w skrócie jak możecie same wykonać taki makijaż. Jak w każdym makijażu oczu, a zwłaszcza w tak barwnym i migoczącym, najważniejsza jest baza, która utrzyma cienie na powiece, przedłuży ich trwałość i sprawi, że nie będą się one osypywać. Ja do tego celu użyłam kremowego cienia w żelu z Maybelline Color Tattoo 24 HR nr 45 Infinite White, który nałożyłam mniej więcej na 3/4 powieki. Następnie palcem wklepałam fioletowy cień z Sephory nr 34 midnight kiss, w zewnętrznym kąciku roztarłam czarną kredkę, na którą nałożyłam najpierw granatowy cień Leme z paletki Rio Rio, jednak nie uzyskałam takiego efektu jak chciałam, więc użyłam cienia z Inglota nr 426.




Aby dodać całości więcej błysku, na fioletowy cień palcem wklepałam cień Bossa Nova z nowej paletki Sleek' a. Lekkiego błysku w zewnętrznym kąciku dodał pigment z Inglota nr 71, który jest chyba jednym z piękniejszych duochromów jakie widziałam w życiu. Na sam koniec chciałam trochę ocieplić makijaż, dlatego też w wewnętrznym kąciku, na mokro nałożyłam żółte złoto z paletki Rio Rio.




Całość prezentuje się właśnie tak. Obiecałam, że pokażę Wam jak wyglądają na twarzy kremowe podkłady z Maqpro (pisałam o nich w tym poście) i teraz same możecie ocenić jak prezentują się one na twarzy. Ja muszę przyznać, że jestem zachwycona stopniem krycia, dodam jeszcze, że bardzo długo utrzymuje się na twarzy, nie spływa, nie waży się, jest idealny.




Kosmetyki których użyłam w makijażu:

Twarz:
baza zwężająca pory Sebium Pore Refiner z Bioderma
korektor HD w odcieniu: Green, Porcelain, Beige
podkład Comfort Cream Foundation nr Beige 100 Yves Rocher
kremowe podkłady 111, TL2 z paletki Maqpro
puder HD Make Up For Ever
bronzer Hoola Benefit
rozświetlacz Golden Lights Makeup Revolution

Brwi:
wosk do stylizacji brwi Cine - Wax Kryolan
farbka do brwi Aqua Brow nr 25 Make Up For Ever

Oczy:
baza kremowy cień w żelu nr 45 Infinite White Color Tattoo 24 HR Maybelline 
czarna kredka Black to Earth  Zoeva Graphic Eyes Eyeliner

cienie z paletki Sleek Rio Rio: City of Gold, Bossa Nova, Leme
fioletowy cień nr 34 midnight kiss Sephora
pigment duochrom nr 71 Inglot
cień z paletki Zoeva Naturally Yours: Soft&Sexy
eyeliner w żelu 01 Black Maybelline

tusz do rzęs Endless Lashes Mascara Intense Black Douglas
połówki rzęs nr 305 Black Ardell 

Usta:
matowa pomadka Birthday Suit Sleek Matte Me

Zapraszam Was do obserwowania mojego konta na Instagramie oraz polubienia fanpage na Facebook'u, linki zamieszczam poniżej.

Fanpage Facebook - https://www.facebook.com/blondivy?ref=hl
Konto Instagram - http://instagram.com/blondivy


czwartek, 4 grudnia 2014

Recenzja paletki Zoeva Naturally Yours

Hej!

To będzie moja pierwsza recenzja kosmetyków, które posiadam i które systematycznie rosną, już teraz zajmują trzy duże półki i szczerze powiedziawszy powoli zaczyna brakować mi miejsca, ale nie o tym chciałam napisać. Postanowiłam zamieszczać na blogu posty z recenzjami kosmetyków kolorowych tzw. kolorówek, ale nie tylko. Powiem Wam czego ja najczęściej używam do pielęgnacji twarzy i ciała, jakie dermo kosmetyki sprawdzają się u mnie, które są warte polecenia i zainwestowania w nie większej ilości pieniędzy, ale wspomnę także o tych mniej lubianych kosmetykach, których raczej drugi raz już nie kupię. To tyle tytułem wstępu, teraz zapraszam na recenzję paletki Zoeva Naturally Yours.



Zacznę od tego, że bardzo długo czekałam na dostępność tej paletki w sklepie mintishop.pl i ,w końcu po dobrych 2 miesiącach wylądowała ona w moich rękach. Przyznam się, że od razu stała się moim ulubieńcem, a to za sprawą jej naturalności i jednocześnie wielofunkcyjności.




Paletka przychodzi do nas w pięknym i naprawdę solidnym opakowaniu, w którym znajdziemy 10 cieni o gramaturze 1,5g, z czego pięć to cienie matowe, a pozostała piątka to cienie perłowe. W środku znajdziemy przepiękny ceglasty brąz opalizujący na turkusowo, świetnie napigmentowane szampańskie złoto czy chłodny przygaszony róż ze złotymi drobinkami. Moje serce skradły jednak matowe cienie Zoeva, którymi możemy zbudować świeży, lekki, dzienny makijaż, ale mogą one być także świetną bazą w makijażu wieczorowym. Podsumowując cienie są genialnie napigmentowane, co ważne nie osypują się, a kolorystyka palety pozwala nam na stworzenie makijażu dziennego oraz wieczorowego. Czyli nic dodać nic ująć, jest boska!




Muszę przyznać, że przed zakupem tej paletki przeczytałam i obejrzałam mnóstwo recenzji w internecie i co mnie zaskoczyło, wszystkie były pozytywne, mało tego po dłuższym testowaniu okazała się ona niezastąpiona. Na początku nie mogłam w to uwierzyć, bo Zoeva to marka, która stosunkowo krótko gości na naszym polskim rynku, a opinie na temat takich firm są podzielone. Ja jednak jestem ich ogromną fanką i jak pewnie już wiecie, nie jest to pierwszy produkt tej firmy, bo jako pierwsze moje serce skradły kredki do oczu. Zaczęło się od klasycznej czerni i jakoś nie może się skończyć, bo mam ich już trzy, i na pewno będę chciała przygotować dla Was ich recenzje.    




Paletka Zoeva Naturally Yours jest dostępna na stronie mintishop.pl, na której również znajdziecie świeczkę Hot Chocolate marki Kringle, która podobno stała się poważną konkurencją dla Yankee Candle. Muszę przyznać, że za sprawą tej małej świeczuszki mój cały pokój pachniał kakao :)



Zapraszam na mojego Instagrama oraz  Facebooka, linki zamieszczam poniżej.

Fanpage Facebook - https://www.facebook.com/blondivy?ref=hl
Konto Instagram - http://instagram.com/blondivy


wtorek, 25 listopada 2014

Sugar skull

Witajcie!

Wracam do Was z propozycją makijażu Halloween' owego i choć ta impreza jest już dawno za nami to pomyślałam, że może się on równie dobrze sprawdzić w Andrzejki i Sylwestra. Jeśli tylko wybieracie się na szaloną imprezę i chcecie wyglądać przerażająco to ten makijaż na pewno przestraszy niejednego, do dzieła!




Zaczęłam od nałożenia kremu zwężającego pory w całej strefie T, policzki i szyję nawilżam kremem, czekam aż się wchłonie i przy pomocy beauty blendera na twarz aplikuję biały podkład o bardzo mocnym kryciu, całość przypudrowałam transparentnym pudrem.Wszystkie elementy na czole, oczach, ustach i policzkach najpierw rysuję granatową kredką, którą poprawiam czarnym eyelinerem. Kolorowe, ozdobne kamyczki, które przykleiłam klejem do peruk i zarostów kupiłam w Empiku za około 15 zł.









Kosmetyki Kryolan możecie dostać na stronie Lady makeup.
Najnowszą paletkę Sleek Rio Rio dostaniecie w sklepie Minti Shop.

fot. Dominika Rajczyk

Do wykonania makijażu użyłam:

preparat zwężający pory Bioderma Sebium Pore Refiner
matujący krem nawilżający Tołpa dermo face
podkład Kryolan Dermacolor Camouflage nr 070
granatowa kredka Yves Rocher nr 51
kredka Zoeva Graphic Eyes Eyeliner, Black to Earth
eyeliner w żelu Maybelline, 01 Black
płyn Duraline Inglot
wosk do stylizacji brwi Kryolan Cine - Wax
puder Make Up For Ever HD
tusz Loreal Paris Volume Million Lashes Black
cienie z paletki Sleek Rio Rio: Night Fever, Sao Conrado
cienie Inglot Rainbow: 104R, 103R
czarny cień Inglot 63
zielony cień Sephora nr 44 picnic in the park
pigment Sugarpill w odcieniu Goldilux
klej Kryolan Mastix
kamyczki ozdobne z Empiku
klej do rzęs Ardell LashGrip
rzęsy Sephora 271 
 
Jak zwykle zapraszam Was do obserwowania mojego konta na Instagramie oraz polubienia fanpage na Facebook'u, linki zamieszczam poniżej.

Fanpage Facebook - https://www.facebook.com/blondivy?ref=hl
Konto Instagram - http://instagram.com/blondivy

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, opinie i porady :)

poniedziałek, 27 października 2014

Makijaż w odcieniu brudnego granatu i żółtego złota

Cześć wszystkim! Dziś przygotowałam dla Was trochę mocniejszy makijaż, który w subtelny sposób przełamałam i ożywiłam pięknie mieniącym się złotym cieniem. Pewnie zdążyliście mnie już trochę poznać i wiecie, że uwielbiam łączyć ze sobą kontrastujące kolory i wprowadzać odrobinę błysku nie tylko w makijażu oczu. Ta propozycja nie jest tak zadziorna i mroczna jak moja ostatnia praca, którą zobaczycie w TYM poście, ale wydaje mi się że przy tym jest ona po pierwsze łatwiejsza do wykonania, a po drugie w takim makijażu możemy pokazać się np. na imprezie w klubie i gwarantuje Wam, że na pewno będzie się wyróżniał. Po raz pierwszy na moim blogu zagościła śliczna i urocza Magdalena, której zdjęcia zrobiła Dominika z bloga dominikarajczyk1.blogspot.com, jeśli jesteście ciekawi dalszych efektów naszej pracy i chcecie obejrzeć więcej zdjęć Magdaleny to zapraszam na jej bloga. Dość gadania czas na zdjęcia!


  





Nie mogłabym nie wspomnieć o cieniach z bestsellerowej paletki Sleek Vintage Romance (dostępna tutaj), na widok której wiele z Was powiedziałoby "WOW" i taka też była moja reakcja. Paletka jest przecudowna, nie ma w niej ani jednego cienia którego bym nie wykorzystała, nie muszę chyba mówić o genialnym napigmentowaniu i lekko żelowej strukturze cieni, ale to co mnie urzekło to ich nazwy: Pretty in Paris, Forever in Florence, Marry in Monte Carlo czy Meet in Madrid, którego użyłam w tym makijażu.





Do wykonania makijażu użyłam:

rozświetlająca baza pod cienie Zoeva, Eyeshadow Fix Pearl
cień z paletki Sleek Vintage Romance: Meet in Madrid
cień z paletki Sleek Original: London Rain
cienie Inglot:  428, 426, 354
kredka Zoeva Graphic Eyes Eyeliner, Black to Earth
eyeliner w żelu Maybelline, 01 Black
tusz Loreal Paris Volume Million Lashes Black 
korektor NYX HD, w odcieniu Green oraz Porcelaine
podkład Revlon Colorstay do skóry suchej i normalnej w odcieniu 150 Buff puder Make Up For Ever HD
bronzer, Benefit Hoola
rozświetlacz Makeup Revolution, Pink Lights
błyszczyk Makeup Revolution, Natural Pink

Chciałam Was również zachęcić do obserwowania mojego konta na Instagramie oraz polubienia fanpage na Facebook'u, linki zamieszczam poniżej.

Fanpage Facebook - https://www.facebook.com/blondivy?ref=hl
Konto Instagram - http://instagram.com/blondivy

Jak zawsze dziękuję Wam za wszystkie komentarze, opinie i porady :)

czwartek, 23 października 2014

*New In* czyli pędzle firmy Zoeva i Hakuro

Witajcie! W dzisiejszym poście chciałam pokazać Wam moje "nowe" pędzle. Dostarczono mi je już jakiś czas temu, wydaje mi się, że mam je już około 2 miesięcy i myślę, że w tym czasie zdążyłam wyrobić sobie opinie na ich temat. Pędzle przetestowałam na różnych produktach o innych strukturach, barwach i konsystencjach co bardzo pomogło mi w stwierdzeniu czy pędzle są warte swojej ceny i Waszej uwagi. Nie pozostało mi nic innego jak zaprosić Was do przeczytania poniższej recenzji. Pomyślałam, że na końcu notki, pod ostatnim zdjęciem zamieszczę linki do wszystkich pędzli z tego posta, które możecie zakupić na MintiShop.




Jako pierwsze chciałam Wam zaprezentować pędzle polskiej firmy Hakuro.

H54 - wykonany z bardzo miękkiego i gęstego włosia syntetycznego. Pędzel jest przeznaczony głównie do podkładu, ale nie tylko, spokojnie można nakładać nim korektor bądź róż o kremowej, płynnej konsystencji, choć ja uważam, że nie sprawdzi się przy aplikacji różu, gdyż jest po prostu za duży, lepiej sprawdzi się mniejszy pędzel, który nie zrobi nam na twarzy jednej wielkiej różowej plamy. Hakuro H54 fantastycznie sprawdza się przy nakładaniu podkładów o kremowych konsystencjach, należy jednak pamiętać o wcześniejszym zwilżeniu włosia, by nie absorbowało ono zbyt dużej ilości produktu, ja używam do tego wody termalnej w sprayu firmy Avene. 


H50 - to klasyczny flat top, który posiada trójkolorowe włosie (takie samo jak pędzel H54), które zostało ścięte na prosto. Pędzel tak jak H54 idealnie sprawdza się do aplikacji płynnych i kremowych produktów, w moim przypadku jest to podkład, który ja rozprowadzam na twarzy metodą stempelkową, co powoduje, że na skórze nie powstają nieestetyczne smugi. Pędzel H50 tak jak H54 trzeba przed nałożeniem podkładu zwilżyć.





Pozostałe pędzle zostały wyprodukowane przez niemiecką firmę Zoeva, która szturmem podbija polski rynek kosmetyczny. Produkty tej firmy gościły nie tylko na moim blogu, skradły one serca wielu innym blogerką nie tylko w Polsce.



   
Zacznijmy od lewej strony:

221/Luxe soft crease -  jestem pędzlem wykonanym z mieszanki włosia syntetycznego i naturalnego, którym fantastycznie blenduje się cienie. Jeśli chcemy uzyskać efekt lekkiej mgiełki w zewnętrznym kąciku to ten pędzel sprawdzi się idealnie. Samo włosie posiada bardzo wysoką jakość, a pędzle tej marki spokojnie można porównać do pędzli MAC, a nawet jestem skłonna pokusić się o stwierdzenie, że włosie w pędzlach Zoeva jest bardziej miękkie i mniej sztywne.

227/Luxe soft definer - ten pędzel również został wykonany z mieszanki włosia, jednak różni się od poprzedniego kształtem, jego skuwka jest lekko spłaszczona, co powoduje, że powierzchnia rozcierania cieniami staje się węższa, bardziej zdefiniowana.

234/ Luxe smoky shader - czyli pędzel, którego włosie zostało wykonane z naturalnego koziego włosia. Jest on moim ulubionym pędzlem do nakładania, a raczej wciskania cieni na całą powiekę, umożliwia mi to jego płaski kształt. Co więcej pędzel po umyciu zachowuje swój kształt, włoski się nie wyginają i nie puszą.




320/Smoky liner - pędzelek, którego syntetyczne włosie pozwala na roztarcie kremowej kredki czy żelowego eyelinera. Dobrze sprawdza się przy aplikowaniu cieni na dolnej powiece.

322/Brown line - wykonany z włosia sztucznego, lekko ścięty pędzelek, dość szeroki, ale na tyle, by idealnie dopasować się do łuku brwiowego. Ja używam go tylko w makijażu brwi, ale wiem, że można nim świetnie namalować kreskę eyelinerem.

228/Crease - został wykonany z naturalnego koziego włosia. Moim zdaniem jest to najlepszy pędzel do zaznaczania kształtu powieki, ułatwia nam to włosie, które rozchodzi się ku górze, gdzie tworzy delikatny czubek, natomiast krótsze włoski po bokach świetnie usprawniają rozcieranie cieni.





Tutaj znajdziecie pędzle:

Hakuro

H54 Link
H50 Link

Zoeva

221 Link
227 Link
234 Link
320 Link
322 Link
228 Link

Jak zawsze zapraszam Was do komentowania posta i obserwowania bloga, a pod spodem zamieszczam również link do mojego Instagrama :)